W teorii debata nad raportem o stanie gminy ma być jednym z realnych instrumentów udziału mieszkańców w życiu wspólnoty samorządowej.

Tym większe wątpliwości budzi sytuacja, w której mieszkaniec - mimo uzyskania wymaganej liczby podpisów poparcia - nie zostaje dopuszczony do głosu z powodu prostego braku formalnego, możliwego do uzupełnienia na miejscu.

Sprawa ta prowokuje pytanie o granice formalizmu w działaniu rady gminy i o to, czy procedura powinna chronić prawo mieszkańca do udziału w debacie, czy raczej stawać się przeszkodą w jego realizacji.

Więcej w najnowszym tekście BEST tutaj